Najnowsze wpisy na blogu
Są takie dni, których nie da się zaplanować.
Wracasz z wyprawy. Do warsztatu trafia kolejna para kolumn. Nie kupujesz ich z przekonaniem, że właśnie znalazłeś świętego Graala. Kupujesz je z ciekawości.
Tak było i tym razem.
Do PIODOMY trafiły Tannoy 632.
Lubię wyobrażać sobie, że każdy przedmiot ma dwa życiorysy.
Pierwszy jest prosty.
Powstał.
Został sprzedany.
Przez lata służył właścicielowi.
Potem trafił na strych, do piwnicy, na giełdę lub do komisu.
Czasami do PioDomy.
To historia, którą można opowiedzieć w kilku zdaniach.
Jest jednak drugi życiorys.
Znacznie ciekawszy.
Czy urządzenie może przegrać z własnym logo?
Są urządzenia, które przegrywają z konkurencją.
Są urządzenia, które przegrywają z upływem czasu.
Są też takie, które przegrywają dlatego, że ich konstruktorzy popełnili błędy, oszczędzali na materiałach albo zwyczajnie nie trafili w potrzeby rynku.
Ale od czasu do czasu pojawia się jeszcze inny przypadek.
Znacznie rzadszy.
Znacznie ciekawszy.
Czasem ktoś pyta, dlaczego zajmujemy się starymi rzeczami.
Dlaczego poświęcamy czas na sprzęt audio, meble, maszyny do pisania i przedmioty, które dla wielu ludzi dawno straciły swoją wartość.
Odpowiedź nie jest prosta.





